niedziela, 8 lipca 2012

Rozdział 4


    Było chłodne popołudnie. Siedziałam na tarasie i czytałam książką Akademia Wampirów W szponach mrozu. Mama przyniosła mi kawę mrożoną i postawiła na drewnianym stoliczku. Gdy odchodziła spytałam się:
    - Mamo, mogłabym w następnym tygodniu pojechac z Niall'em nad morze na 2 tygodnie? No wiesz są wakacje, a ja w tym roku i tak nie jadę na obóz.
    - No nie wiem, macie dopiero szesnaście lat i nie wiem czy mogę wam pozwolic jechac tam na całe 2 tygodnie. - powiedziała, drapiąc się w zamyśleniu po brodzie jak to zawsze robiła gdy miała trudny problem do rozwiązania.
    - Obiecuje ci, że będę codziennie dzwonic! Przecież znasz Niall'a. Będzie o mnie dbał. - próbowałam ją przekonac. 
    - Zastanowię się jeszcze i dam ci znac rano, dobrze?
    - Ok. Leci coś dzisiaj ciekawego w telewizji? 
    - Nie. Ale możemy oglądnąc Zmierzch na DVD jak chcesz? - odpowiedziała.
    - No jasne! Wiesz jak kocham ten film. - powiedziałam i obie się zaśmiałyśmy. Mama poszła do kuchni robic pizzę, a ja zostałam jeszcze na tarasie czytając książkę.
    - Carly, pizza już się piecze! Chodź do domu! - krzyknęła mama po około godzinie.
    - Dobra!
    Wzięłam książkę i pustą szklankę po kawie i pobiegłam do domu. Odstawiłam do zmywarki szklankę i poszłam na kanapę oglądac wiadomości.
    - Dzisiaj doszło do dwóch morderstw w Beck. Przestępców nie schwytano, ale policja już ich szuka. Miejmy nadzieję, że zostaną schwytani. - zabrzmiał głos prezentera w Wiadomościach.
    Owszem, ludzie codziennie giną, ale chyba nie powiecie mi, ze codziennie są po dwa morderstwa w spokojnym miasteczku? Dwa morderstwa... W tym samym mieście... Coś mi się zdaje, że to nie jest robota zwykłych ludzi.
    - A oto pogoda na dziś... - usłyszałam z telewizora prezenterkę zapowiadającą pogodę i przełączyłam kanał. Akurat trafiłam na Drake & Josha na Nickelodeon. Stary serial, ale uwielbiałam go.
    - Carly! Chodź tutaj, bo sama się nie zabiorę! - usłyszałam głos mamy dobiegający z kuchni i od razu pobiegłam jej pomóc.
    Gdy już wszystko przyniosłyśmy do salonu, włączyłyśmy Zmierzch i zaczęłyśmy jeśc pizze. Była świetna. Moja mama robiła chyba najlepszą pizze na świecie. Cały wieczór spędziłyśmy jedząc pizze i rozmawiając na temat filmu. Około 1: 15 poszłam spac. Postanowiłyśmy z mamą obejrzec jeszcze Księżyc w nowiu więc siedziałyśmy dłużej. Później posprzątałyśmy, poszłyśmy się umyc i położyłyśmy się. W momencie gdy leżałam w łóżku przypomniało mi się, że jutro mama mi powie czy mogę jechac z Niall'em nad morze czy nie. Postanowiłam prędko zasnąc, aby noc mi szybko minęła i żeby nastał ranek.

2 komentarze:

  1. No kurwa :D myślałam że Cię zajebie xD bo byłam tak ciekawa dalszego ciągu wydarzeń i nie mogłam się doczekać kiedy dodasz :) wspaniałe! I czekam z niecierpliwością na dalsze części! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraz Ci będę kazała przyjść tu do mnie i opowiadać dalszą część. xx Jezu, ja już nie mogę się doczekać. xDD Jesteś boska. xd

    OdpowiedzUsuń