Rozdział 3
-Witamy w porannym programie Smithmorning. Zaraz zadzwonimy do Betty, aby ją obudzic. Halo, Betty?
Jak zawsze rano do śniadania włączałam sobie The Hits Radio i jedząc płatki śmiałam się z ludzi, którzy przestraszeni nie wiedzieli kto do nich dzwoni. Zawsze mi to poprawiało humor. Jednak dzisiaj było inaczej. Czułam się przybita i smutna. Czułam, że dzisiaj stanie się coś złego, ale nie miałam pojęcia co. To przeczucie nigdy mnie nie myliło. Nagle z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk dzwonka do drzwi. Mamy nie było, więc sama poczłapałam moimi za dużymi kapciami do drzwi.
- Kto tam? - spytała się.
- Miłośc. - usłyszałam głos Niall'a i od razu serce mi podskoczyło z radości.
- Niall! - krzyknęłam otwierając drzwi. Rzuciłam się Niall'owi na szyję, a on mnie złapał i ucałował na powitanie.
- Ale mi zrobiłeś niespodziankę. - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
- Taki miałem zamiar. Przyszedłem właściwie w pewnej sprawie. Pamiętasz moich kumpli Zayn'a, Louis'a, Liam'a i Harry'ego?
- Oczywiście. Jak mogłabym zapomniec? Przecież to oni wylali mi na głowę jogurt jak byłam mała. - powiedziałam i zaczęłam się śmiac. Niall dołączył do mnie po chwili.
- Chodzi o to, że jak im powiedziałem, że wiesz kim jestem postanowili pokazac ci coś. To co pojedziesz ze mną do nich?
- Ale co mi chcą pokazac?
- To tajemnica. Ci... - powiedział Niall i położył mi swój na ustach. - To wyłącz radio i zamykaj dom.
- Ale ja jeszcze nie jadłam śniadania. - zaczęłam narzekac.
- Spokojnie. Podjedziemy do McDonald'a albo KFC. Co będziesz wolała. Wiem, że uwielbiasz fast food'y.
- Nie mogę uwierzyc, że mnie tak świetnie znasz. - powiedziałam i pocałowałam go delikatnie. Pobiegłam wyłączyc radio i zabrac klucze od domu. Zamknęłam drzwi i pobiegłam do czarnej hondy Niall'a.
- Co tu tak ładnie pachnie? - spytałam się, czując w powietrzu coś dziwnego, ale za razem pachnącego.
-Eee... Tak pachną wampiry. - odpowiedział Niall i uśmiechnął się tak, że zobaczyłam jego lśniące kły.
- Ale przecież wcześniej pachniało tu inaczej i ty też tak nie pachniałeś.
- Bo używałem odświeżacza do auta i perfum. Myślałem, że mogłabyś coś zauważyc.
- Serio się bałeś, że odkryję kim jesteś. - powiedziałam i zaśmiałam się krótko.
Jechaliśmy jakieś 10 minut kiedy w końcu dojechaliśmy do KFC. Szybko zamówiłam Bsmarta XL ze stripsami i dużymi frytkami oraz dużego, truskawkowego krushera. Uwielbiałam taki zestaw. Jedzenie było gotowe po jakiejś minucie. Pobiegłam z nim szybko do auta, otworzyłam Bsmarta i poczęstowałam Niall'a frytkami.
- Jak ja kocham frytki... - powiedział Niall zjadając kolejną frytkę polaną ketchupem.
- Tak jak każde jedzenie, kochanie. - powiedziałam i zaczęliśmy się śmiac.
Jechaliśmy tak jeszcze 30 minut, aż w końcu dojechaliśmy pod dom Harry'ego. Miał on wielki basen i kilka sypialni. Nie raz tu nocowałam. Zawsze bawiliśmy się w chowanego. Wiem, to dziecinna zabawa, ale w takim domu to niezły ubaw się ma.
- No to wysiadamy. - Niall wyszedł z auta i otworzył mi drzwi.
- Niall! Carly! Siemka. - Harry biegł w naszą stronę, a jego loki rozwaliły się na całej twarzy.
- Hejka Harry. - powiedział Niall swoim irlandzkim akcentem i przytulił koleżeńsko Harry'ego.
- Cześc Harry. - przywitałam się i Harry podniósł mnie i uścisnął.
- Wchodźcie do środka. Reszta chłopaków już czeka.
Harry poprowadził nas do drzwi, a później do wielkiego salonu gdzie siedzieli już wszyscy i się wygłupiali. Zayn rozśmieszał chłopaków swoim "Vas happenin", Louis jadł marchewkę i udawał, że to jego kły, a Liam tylko siedział i się ze wszystkiego śmiał.
- Cześc chłopaki! - zawołał Niall, a wszyscy rzucili się na niego by go przytulic i wytarmosic na przywitanie.
- Siemka! - przywitałam się i przytuliłam każdego po kolei,a później usiadłam na kanapie przytulona do Niall'a. - To o co chodzi?
-Chodzi o to, że jeśli już wiesz, że Niall to wampir to my też chyba możemy ci coś powiedziec. - powiedział Louis i uśmiechnął się do mnie.
- Dalej nie rozumiem... - powiedziałam nie pewnie.
- Ojej, ale w owijacie w bawełnę! - powiedział Harry - Chodzi po prostu o to, że też nie jesteśmy normalni!
Szczęka opadła mi z wrażenia. Czyli moi koledzy nie są normalni? To znaczy, że tylko ja jestem normalnym człowiekiem?! To dośc dziwnne....
- Ja na przykład jestem aniołem. - powiedział Harry i rozwinął skrzydła. Były puszyste i lśniąco białe. Gdy na nie patrzyłam myślałam, że jestem w raju.
- One są... piękne. - powiedziałam cicho.
- Hahaha. Masz rację, też je lubię. - odpowiedział Harry.
- Za to ja umiem życ pod wodą. - powiedział Liam i pokazał swoje łuski i skrzela. Łuski miały perłowo- zielono-niebieski kolor. Wyglądały podobnie jak w u Arielki z mojej bajki z dzieciństwa.
- Ja jestem właściwie normalny tylko, że umiem sprawic żeby dana osoba zakochała się we mnie, zaprzyjaźniła się ze mną i tym podobne. - powiedział Zayn i sprawił, że go znienawidziłam, ale po chwili znowu go lubiłam.
- Wow! To niesamowite! A ty Lou, co umiesz? - spytałam
- Właściwie nic szczególnego. Umiem tylko robic różne rzeczy siłą umysłu. O! Na przykład patrz. Widzisz moja komórkę? Leży na komodzie. Zaraz znajdzie się na moich kolanach. - Louis skupił się i po chwili komórka uniosła się w powietrzu i wylądowała na jego kolanach. - Niezła sztuczka nie? Dlatego się mówi, ż jestem leniwy. Hahaha...
- Świetne. Czyli wszyscy macie jakieś super moce czy coś. Ehh... Ja nie mam nic... - powiedziałam i spuściłam lekko głowę.
- Nie martw się skarbie. Dla mnie i tak jesteś wyjątkowa. - powiedział Niall i pocałował mnie delikatnie.
Siedzieliśmy u Harry'ego jeszcze 4 godziny rozmawiając, śmiejąc się i bawiąc w jakieś głupie gry. Później Niall przywiózł minie do swojego domu i powiedział, że dzisiaj mogę nocowac u niego. Zgodziłam się z chęcią i zadzwoniłam tylko do mamy, aby ją o tym powiadomic. Czas bardzo szybko minął. Tak szybko, że juz po chwili był już wieczór i siedziałam z Niall'em na kanapie jedząc pizze i oglądając starą komedie.
- Siemka! - przywitałam się i przytuliłam każdego po kolei,a później usiadłam na kanapie przytulona do Niall'a. - To o co chodzi?
-Chodzi o to, że jeśli już wiesz, że Niall to wampir to my też chyba możemy ci coś powiedziec. - powiedział Louis i uśmiechnął się do mnie.
- Dalej nie rozumiem... - powiedziałam nie pewnie.
- Ojej, ale w owijacie w bawełnę! - powiedział Harry - Chodzi po prostu o to, że też nie jesteśmy normalni!
Szczęka opadła mi z wrażenia. Czyli moi koledzy nie są normalni? To znaczy, że tylko ja jestem normalnym człowiekiem?! To dośc dziwnne....
- Ja na przykład jestem aniołem. - powiedział Harry i rozwinął skrzydła. Były puszyste i lśniąco białe. Gdy na nie patrzyłam myślałam, że jestem w raju.
- One są... piękne. - powiedziałam cicho.
- Hahaha. Masz rację, też je lubię. - odpowiedział Harry.
- Za to ja umiem życ pod wodą. - powiedział Liam i pokazał swoje łuski i skrzela. Łuski miały perłowo- zielono-niebieski kolor. Wyglądały podobnie jak w u Arielki z mojej bajki z dzieciństwa.
- Ja jestem właściwie normalny tylko, że umiem sprawic żeby dana osoba zakochała się we mnie, zaprzyjaźniła się ze mną i tym podobne. - powiedział Zayn i sprawił, że go znienawidziłam, ale po chwili znowu go lubiłam.
- Wow! To niesamowite! A ty Lou, co umiesz? - spytałam
- Właściwie nic szczególnego. Umiem tylko robic różne rzeczy siłą umysłu. O! Na przykład patrz. Widzisz moja komórkę? Leży na komodzie. Zaraz znajdzie się na moich kolanach. - Louis skupił się i po chwili komórka uniosła się w powietrzu i wylądowała na jego kolanach. - Niezła sztuczka nie? Dlatego się mówi, ż jestem leniwy. Hahaha...
- Świetne. Czyli wszyscy macie jakieś super moce czy coś. Ehh... Ja nie mam nic... - powiedziałam i spuściłam lekko głowę.
- Nie martw się skarbie. Dla mnie i tak jesteś wyjątkowa. - powiedział Niall i pocałował mnie delikatnie.
Siedzieliśmy u Harry'ego jeszcze 4 godziny rozmawiając, śmiejąc się i bawiąc w jakieś głupie gry. Później Niall przywiózł minie do swojego domu i powiedział, że dzisiaj mogę nocowac u niego. Zgodziłam się z chęcią i zadzwoniłam tylko do mamy, aby ją o tym powiadomic. Czas bardzo szybko minął. Tak szybko, że juz po chwili był już wieczór i siedziałam z Niall'em na kanapie jedząc pizze i oglądając starą komedie.
mnie się podoba. ;D będę czytała każdy rozdział . x pisz dalej, super Ci idzie. x ^^
OdpowiedzUsuńWłaśnie cudne, bo takie inne z fantastyką, i dobrze :) Świetnie dobrane postacie do ich roli :) . Z niecierpliwością czekam na dalsze części :) <3
OdpowiedzUsuń